Widziała w lustrze tylko swoją matkę

Podczas jednej z sesji jedna z klientek powiedziała mi, że patrząc w lustro widzi cały czas swoją matkę. I nie ważne, czy widzi ją w jasnych, czy też ciemnych barwach. Czy widzi jej dobre, czy też złe strony. Dla niej wielkim dyskomfortem był sam fakt, że w lustrze patrząc na siebie – widzi cały czas ją. Swoją Matkę. Czasami wystarczy zastosować proste ćwiczenie. Czasami wystarczy prosta praca, by móc uwolnić się od emocji, które nami szarpią. W tym przypadku wystarczył świadomy wybór cech, które chcemy „wziąć” od rodzica oraz pozostawienie tych, z którymi nie chcemy się identyfikować. Trzeba to zrobić oczywiście z głębi serca .Cieszę się, że xxxxxx zastosowała moje wskazówki i odrobiła pracę domową. Kilka dni po sesji otrzymałem od niej wiadomość:„Dziękuję Ci Andrzej. W końcu, po wielu latach patrząc w lustro widzę …. SIEBIE !!! ???? ”I o to chodzi. Gratuluję i Pozdrawiam. Bądź Sobą.

Andrzej

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.