Czasami też płaczę

Nie raz widziałem u nie jednej z Was, jak podczas masażu zakręciła się łezka w oku. Chociaż wiem, że podczas masażu uwalnia się wiele emocji, to nigdy na ten temat nie mówiłem, nigdy żadna z Was o tym nie wspomniała. Do czasu, kiedy to jedna z moich znajomych po masażu poruszyła ten temat, a mianowicie powiedziała wprost, że zaczęły jej się podczas Kobido cisnąć łzy do oczu.Ale nie to było najważniejsze. Najważniejsze dla mnie było to co powiedziała mi później.„Andrzej. Jak masowałeś mi szyję poczułam takie wzruszenie, że chciało mi się płakać. A jednocześnie nie wiedziałam, czy …. „to wypada”. „Czy to jest ok, że tak zaraegowałam”WOW. Bardzo jestem jej wdzięczny za to, co mi wtedy powiedziała. Jej odwaga pozwoliła mi otwarcie teraz rozmawiać z Wami na temat emocji, które są zamrożone w naszym ciele, a które uwalniają się podczas masażu.To, że emocje są uwięzione w naszych mięśniach, w naszych powięziach to dla mnie rzecz oczywista. To, że masaż uwalnia te emocje, dzięki czemu czujemy się jak nowo narodzeni, to też zrozumiałe. Ale nie wiedziałem, że tak bardzo, jako społeczeństwo potrafimy tłumić nasze emocje. Tłumimy swój gniew, smutek, łzy. Bo nie wypada, bo co inni powiedzą, bo źle to wygląda. W efekcie jesteśmy zblokowani, ograniczani, boimy się oceny. Czy jednak nie jest tak, że sami sobie to robimy ? Dlaczego nie pozwalamy sobie na okazywanie uczuć nawet będąc sam na sam ? Dlaczego nie podążamy za tym, co się pojawia ? Sami blokujemy swoje uczucia, sami blokujemy siebie.Możemy drążyć temat kogo za to winić. Możemy jednak zauważyć, że tak jest i ……po prostu to zmienić. Wyrażać uczucia. Śmiać się , płakać, smucić, wyrażać złość. Warto się tego nauczyć. Warto też uwolnić to, co nas dotychczas trzyma. Uwolnić poprzez ćwiczenia fizyczne, techniki oddechowe, masaż, terapię. Teraz wiem, że warto o tym rozmawiać. Rozmawiać o tym, co się dzieje w naszym ciele, w naszej psychice.Teraz przychodząc do nas każda/każdy z Was wie, że masaż, świadoma praca z ciałem, to również praca z emocjami, przekonaniami, z noszonym przez ciało bólem. Wiesz, że podczas masażu to Ty jesteś najważniejsza/-y. To Tobie ma być komfortowo. To Tobie ma być dobrze. Bez spiny, ocen, blokad, zażenowania. To jest miejsce i czas na Twój relaks, na Twoje ukojenie, na Twoje uzdrowienie. Tu wszystkie emocje są mile widziane. To jest miejsce i czas na odprężenie i odpuszczenie. Dla mnie to piękny widok, kiedy uwalniasz się od bólu niewyrażonych w przeszłości emocji. I nie ważne, czy to Kobido, Lomi Lomi Nui, masaż energetyczny, czy też inny. Śmiech, krzyk, płacz, złość. Emocje opuszczają spięte dotychczas ciało. Sam płaczę ze wzruszenia w takich momentach. To jest naprawdę piękny widok. Widok uwolnienia się od przeszłości. Cieszę się, że coraz więcej osób jest tego świadoma. Cieszę się, że coraz więcej osób, które do nas trafiają pozwalają sobie na luz, na odpuszczenie, na rozmowę w tym temacie. Pozwalają sobie na bycie Sobą. Pozwalają sobie na odkrywanie Siebie.

Andrzej Mikulski

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.